Sex na Mapie Marzeń

polerozoweisex

Pole różowe to miejsce na Mapie Marzeń – Mapie Celów gdzie możemy się na chwilę zatrzymać i przemyśleć temat sex-u w  życiu. Niektórzy powiedzą „eee dla mnie ten temat od dawna nie istnieje, bez sensu”. Inni „no może na innych polach nie jest za cudownie, ale jak raz sex u nas jest super”. Jeszcze inny czy inna przewróci oczami i westchnie „no tak kiedyś było extra tylko to było jak jeszcze dinozaury były na ziemi, a teraz czasem się zdarzy przez przypadek”.Pytanie jest jakie jest miejsce sex-u na dziś w twoim życiu, związku i czy w ogóle to jest temat do rozważenia i umieszczenia na mapie, zastanowienia się nad nim, chęci zmiany, rozwinięcia, zwinięcia, restauracji, likwidacji, przypomnienia, zapomnienia, czegokolwiek?To jest chyba tak, że w zależności na jakim etapie życia jesteśmy  nasz stosunek, chęci, możliwości, zapotrzebowanie i myślenie o sex-ie się zmienia.Jak słyszysz albo widzisz słowo sex to co ci się objawia przed oczami?Jak oglądasz film gdzie ludzie kochają się, czytasz książkę gdzie on ją, a ona jego…?

Jak poczujesz nagle zapach, który kojarzy ci się z miejscem, zdarzeniem, okolicznościami kiedy ty, kiedy wy…?

Piosenka, wspomnienie, danie, zdjęcie?

Jak reaguje twoje ciało? O kim myślisz? Co chcesz zrobić?

A co na co dzień, co noc, co tydzień, zwykłe życie? Jakie jest miejsce kochania się w twoim życiu?

Co chcesz, potrzebujesz?

Czy kochanie się, dotykanie, bliskość, pożądanie, ten specyficzny stan podniecenia na myśl o drugiej osobie i o tym co będziecie razem robić jest twoją potrzebą? Tym co lubisz? Dla części ludzi jest, ale wiele jest takich dla których nie jest to wcale, już albo teraz na dziś ważne.

Zapisy na Mapach Marzeń – Mapach Celów.

„kochamy się codziennie, dwa, trzy  razy w tygodniu” – kiedyś tak było (czytaj na początku naszego związku) i chcę, aby znowu tak było.

„nasz sex jest ciekawy i urozmaicony” – to jeden z zapisów mapowych, kiedy chodziło o to, aby nie było tak nudno jak dotychczas bo zapotrzebowanie się zmieniło. Pytanie jest tylko czy druga strona też tak chce.

„chcemy się kochać ze sobą” tak było w przypadku, kiedy to nie było takie oczywiste dla osoby, która robiła Mapę. Że chce jeszcze dalej kochać się fizycznie z osobą, z którą jest w związku. Związek tak, ale może kochanie niekoniecznie.

„mój partner, moja partnerka jest atrakcyjny dla mnie i pożądam jego/jej” – czasem ludzie są ze sobą, ale to coś co powoduje, że się pożądają zaginęło dawno. Tu warto się zastanowić co kiedyś powodowało, że ta druga osoba była atrakcyjna dla nas i co zniknęło albo się zmieniło.

Bo seks i kochanie się nie zaczyna się w łóżku tylko dużo wcześniej. Wg mnie sex składa się w głównej mierze z tego wszystkiego wkoło. Codziennej rozmowy, słów, spojrzenia, uśmiechu, uważności, bliskości, wspólnych zainteresowań, przegadanych godzin  i miliona małych rzeczy. No oczywiste jest, że warunkiem koniecznym jest „chemia”, ale chemię też trzeba pielęgnować. Jak miłość.  Żeby się nie przeziębiła. I nie uciekła.

„mój partner/partnerka” dbają o siebie” trochę podobne do poprzedniego, ale już bardziej wiadomo o co chodzi. Czasem zwykłe zaniedbanie fizyczno – psychiczne powoduje, że nie mamy ochoty obcować z druga osobą.

„chce uprawiać sex z jednym mężczyzną” taki zapis spotkałam na Mapie u pani która już miała dosyć uprawiania sex-u z dwoma: mężem i swoim  partnerem poza małżeństwem. Tamten rok to był czas na decyzję.

„wiem z kim chcę być” w przypadku podobnego dylematu tyle, że szerzej ujęte bo dotyczy całości bycia, a nie tylko sfery fizycznej.

„raz w miesiącu sex poza domem” – oczywiste marzenie, w tym przypadku chodziło o sex z własnym mężem w innych okolicznościach przyrody niż domowe. Bo oczywiście to marzenie też może być inaczej zaplanowane i zinterpretowane.

„organizujemy sobie ciekawe randki” – Mapa jest polem do komunikacji z partnerem czasem. Taki komunikat mówił o potrzebie zmian. W tym przypadku kiedyś (znowu czytaj wiele lat temu) było ciekawie, a teraz już nie jest. A ma być. Bo to ciekawie  właśnie powoduje ruch i szybszy obieg krwi.

A jak jest cudownie, bosko, tyle ile trzeba, tak jak chcemy, kiedy chcemy, z kim chcemy i wszystko pięknie bo wstajemy rano z chęcią do życia przeciągając się z uśmiechem to nie mieszamy. Obrazek tego „dobrze” i już.

26 marca 2015

Jest dobrze i cudownie

jestdobrzeWiele razy piszę jak zmienić, co można zmienić, w którą stronę spojrzeć, jak poukładać czy posprzątać w danym polu.

Wiele razy piszę jak zmienić, co można zmienić, w którą stronę spojrzeć, jak poukładać czy posprzątać w danym polu.A jeżeli w polu różowym na Mapie Marzeń – Mapie Celów jest fantastycznie? Co jeżeli w którymkolwiek z pól, czy to pieniędzy, pracy, zdrowia, wiedzy czy innym jesteśmy spełnieni, wszystko jest tak jak chcemy, dbamy o stabilny wzrost, mamy dużą świadomość i dzieje się dobrze. Co wtedy? Wtedy nic. Albo raczej wszystko :)Są na szczęście takie pola gdzie mamy poukładane, są takie okresy w życiu, kiedy określone pola są w harmonii, stabilizacji, rozwoju, kiedy wiemy jak o nie dbać i robimy to codziennie.

Co wtedy umieścić na Mapie? Obraz tego „dobrze”.

Wspólne zdjęcie, na które jak patrzycie to uśmiechacie się robi wam się ciepło w sercu. Obraz tego jak jest i jak ma być wciąż, niezmiennie, cudownie i bosko. Za takim obrazem zwykle jest duża świadomość, codzienna praca, wkład codzienny w rozwój i zaopiekowanie się i pielegnowanie.

Jest taki cytat ks. Jana Twardowskiego “Miłość trzeba pielęgnować jak dziecko, aby się nie zaziębiła, nie zwariowała, nie wyleciała przez okno jak ptak”.

Na jednej z Map takim obrazem była para siedząca w w kuchni przy śniadaniu. Pani powiedziała “bo my zawsze jemy razem śniadanie i te 10 minut jest dla nas bardzo ważne na każdy nowy dzień”.

Ja zawsze radzę, aby w takich zaopiekowanych i mocnych polach, które dają nam siłę i moc do układania w pozostałych obszarach życia dziękować. Dziękować za to co mamy. W polu różowym można podziękować za tę druga osobę, za to że jest, że chce aktywnie budować i tworzyć wspólny związek, za miłość, bliskość, czułość, dotyk, zaangażowanie, dbanie, pożądanie i sex, dobre słowa rano i przed snem, za codzienną rozmowę, zrozumienie, akceptację, wsparcie, spontaniczność i stabilność, poczucie bezpieczeństwa i codzienne małe znaki miłości zrozumiałe tylko dla nas.

Dla mnie zawsze ważna jest też uważność w związku. Uważność dla mnie to wypracowana z czasem umiejętność rozpoznawania stanów emocjonalnych drugiej osoby, zauważanie i zastanowienie się co jest dla mnie ważne na dziś, wiedza co lubię, a czego nie, zwracanie uwagi na drobne rzeczy, drobne przyjemności, prezenty, uczynki, gesty. Jak herbata i kanapki kiedy on gra trzecią godzinę w zabijankę w nocy bo wiemy, bo czujemy, że dzień w pracy był ciężki w skali 30 na 10. Jak płyta z muzyką do filmu, na którym ona była wczoraj z koleżanką i nie może przestać go przeżywać.

W uważności ważny jest czas. Czas reakcji, czas dostrzeżenia, czas zatrzymania się nad drugą osoba i zastanowienia się co ja chcę dla niej zrobić, dać, przygotować, powiedzieć. Uważność w związku. Codzienna, cogodzinna, od razu, bez czekania na lepszy moment czy dzień. Realizowana na bieżąco.Jak sms wysłany w ciągu dnia w momencie, kiedy pomyślimy tym kimś ważnym dla nas. Jak masaż stóp kiedy jest jemu najbardziej potrzebny albo kupienie tej specjalnej herbaty, która ona lubi bo właśnie się kończy.

Wychodzi, że jak jest dobrze to jest uważność 🙂 I to jest właściwa pointa na dziś.

22 marca 2015

Małżeństwo jako układ

malzenstwoiumowaPole różowe na Mapie Marzeń Mapie Celów to nie zawsze motyle w brzuchu, wspólne wakacje, spacery, śniadania i bliskość.

W życiu bywa tak, a wiedziałam to na wielu Mapach, że małżeństwo to pewien układ, który ma trwać. I takie trwanie ludzie umieszczają na Mapie jako cel na najbliższy rok, dwa, pięć, aby było i się nie zmieniało. Układ polega na tym, że co prawda się już nie kochamy, nie jesteśmy specjalnie dla siebie interesujący już jako człowiek dla człowieka, kobieta i mężczyzna, partner i partnerka, kochanek i kochanka, przyjaciel i przyjaciółka za to decydujemy się pozostać w roli mąż i żona. Bo w sumie nic nam nie wadzi, z zewnątrz jak popatrzeć miłe zgrabne małżeństwo, krzywdy nikt nikomu wielkiej nie robi, poza może tym, że niespecjalnie jest nam fajnie z tym człowiekiem  którego kiedyś zdecydowaliśmy się poślubić. Po co zmieniać? Po co psuć coś co w jakiś sposób funkcjonuje jako forma przedsiębiorstwa albo firmy.Ludzie decydują się ze sobą być mimo wszystko bo dzieci, bo dom, bo kredyt, bo bezpieczeństwo finansowe (to  zwykle kobiety), bo czasem wspólna firma, bo co ludzie powiedzą, bo nie mogę tego zrobić mojej mamie, bo w sumie po co z innym nie będzie lepiej, bo…, bo….To pewien układ gdzie strony prowadzą wspólne przedsięwzięcie nazywane małżeństwem.Map gdzie taki układ jest wpisany w pole różowe widziałam trochę. Z pełną świadomością wpisany. Wiele znam też małżeństw gdzie taki układ funkcjonuje. W pełniejszym lub mniej pełnym wydaniu. No bo jak pełniejsze to pozory większe bo i na urlop razem pojechać trzeba i wspólnie gdzieś pójść, a tam gdzie mniejsze to ludzie ten urlop spędzają w gronie swoich własnych przyjaciół, a do teatru chodzą z przyjaciółką. Wiele z tych par i to często oboje małżonków, prowadzi równoległe życie z kimś innym bez chęci i potrzeby zmiany bo małżeństwo i układ rzecz święta i wygodna.

Czasem na tych mapach pojawia się zapis „pomyślę co z tym zrobić” albo „w roku 2025 jestem wolną kobietą”. To wtedy, kiedy czynnikiem dla którego podejmowana jest decyzja o trwaniu w układzie są dzieci i w 2025 teoretycznie „pójdą na swoje”. Pewnie tak się nie stanie bo układ zapuszcza korzenie i potem są śluby dzieci, chrzty wnuków, choroba teściowej i inne okoliczności przyrody, które utrzymują układ. Taki wybór i każdy ma do tego święte prawo.

Czasem pytam się jak widzę taką Mapę z układem co czują ci ludzie, kiedy budzą się koło człowieka który jest im obcy, chociaż w układzie jednak ludzie często śpią osobno. Co czują jak siedzą naprzeciw przy świątecznym obiedzie czy na urodzinach u cioci. Czy chcą i do kogo wracają do miejsca, które nazywają domem. Odpowiedzi są różne, czasem bardzo, bardzo zaskakujące.

Nie napisze na końcu pytania, które możecie siebie zadać. Ci w których ten temat zarezonował w sercu i ciele mogą zadać je sobie sami. To zawsze bardzo trudne fragmenty mapy. Zwykle trudniejsze od tych Map gdzie zapada decyzja o rozwodzie bo tam przynajmniej zapala się w ludziach jakieś światło.

To wasze Mapy, wasze życie, wasz wybór, wasze zmiany i wasz spójność.

Wspólne i nie wspólne

wspolneiniewspolne
W każdym związku jest miejsce na rzeczy, które robimy wspólnie na te, które robimy z innymi ludźmi. Mam takie poczucie, że bycie non stop razem i robienie wszystkiego, no może poza pracą, razem może być meczące. Potrzeba nam innych ludzi, poglądów, spotkań, rozmów, przyjaciół. Po to by się rozwijać, mieć skąd wnieść nową jakość do wspólnego pola różowego na Mapie Marzeń, pooglądać samemu jak to jest u innych. Złapać oddech i dystans.Kiedyś usłyszałam, że dobrze jest jak para robi co najmniej jedną rzecz razem wewnątrz i jedną na zewnątrz. Zakładam, że wyłączamy z tego sex, który oczywiście możemy i wewnątrz i na zewnątrz pomieszczeń różnych 🙂 Aktywności sportowe, kino, teatr, koncerty, kawa z ciastkiem, piwo albo wino, wyjazdy weekendowe, a nawet wakacyjne, hobby i pasje to wszystko obszary, które można robić razem, ale też warto czasem samemu.Grup zainteresowań jest wiele bo są tacy, którzy wszystko razem łącznie z pracowaniem razem i 24h na dobę. Są tacy gdzie razem i osobno jest zrównoważone. Inni gdzie jedno jest duszą towarzystwa i wciąż gdzieś go nosi, a drugie siedzi w domu i nic nie chce. Są i takie związki gdzie każdy ma swoich znajomych i zainteresowania za to jest niewielki obszar gdzie spotykają się wspólnie. Nie mówię tu o związku typu układ, o którym napisze jeszcze w marcu. Chodzi o to żeby mniej czy więcej, za to w pewnej równowadze coś wspólnie, a coś nie wspólnie. Wtedy jest przestrzeń na bycie ciekawym drugiego. Przestrzeń na zatęsknienie, docenienie i opowiadanie z niecierpliwością jak było.A co wy robicie wspólnie?

A co każdy z was osobno?

Jaka przestrzeń siebie dajecie?

Jak się wspieracie w tych osobnych działaniach?

18 marca 2015

Nowe koncepty do Mapy Marzeń – Mapy Celów

mapastara1.png
Poniższy plan zrodził się jako odpowiedź na pytania od czytelników oraz na sugestie tych którzy uczestniczyli w moich wykładach czy szkoleniach.Jest to oczywiście też coś co jest w mojej głowie od dawna, a nie zmieściło się w książce ze względów technicznych.Inspiracje, pomysły, przykłady, natchnienia i objawienia.Marzenia i cele. Zasłyszane, przeczytane, dostane, odkryte, czasem moje, zwykle ludzi, którym pomagałam robić ich Mapy.Temat dla tych którzy na pytanie „jakie masz marzenia?” odpowiadają, że ich nie mają, albo zapomnieli lub, że nie warto bo i tak się nie spełniają, bo życie, praca, dzieci, pieniądze, siła wyższa i wszystko przeciw.

Temat też dla tych którzy zainspirowani tym co usłyszą, zobaczą, przeczytają odkopują swoje marzenia, sięgają po nowe, zmieniają swoje życie, czerpią nowe siły i pomysły.

A plan jest taki.

Przez kolejne 9 miesięcy (pewnie 9 nie bez przyczyny 🙂 będę pisać o kolejnych polach. Sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie. Zaczynam od pierwszego pola czyli tzw. „kasy”. Czasem przecież na spełnianie marzeń i osiąganie celów przydają się pieniądze i pomysły skąd je wziąć.

Ukrytym moim celem i planem w tym przedsięwzięciu jest też rozbudowanie definicji poszczególnych pól. Jako, że moja głowa gdzieś w tle pracuje nad książką „Mapa Marzeń – Mapa Celów jako narzędzie coachingowe” uruchamiam dwa procesy jednocześnie. Ci, którzy mnie lepiej znają wiedzą, że to typowe dla mnie.

Będzie ciekawie 🙂

13 marca 2015

Mapa monotematyczna – ślubna

k33
Czasem zdarza się Mapa, którą ja nazywam monotematyczną. Wtedy cała mapa na dany rok skoncentrowane są na jednym temacie. Rozwoju własnej firmy, zdrowiu, budowaniu marki i pozycji, zajściu w ciążę i posiadaniu dziecka lub na przykład jest to mapa ślubna, o której chcę dziś napisać.Jeżeli tematem i wydarzeniem ważnym na najbliższy rok jest ślub i przygotowania z tym związane to ten element będzie się pojawiać nie tylko w polu różowym, ale też w wielu innych. Oprócz oczywiście szczęśliwej pary w polu różowym na ślub czasem potrzebne są dodatkowe pieniądze, które zdobędziemy sami albo też dostaniemy w prezencie na przykład. Jeżeli naszym marzeniem jest po ślubie wyprowadzić się do własnego mieszkania to może kredyt na takie przedsięwzięcie.  Wielka rodzinna impreza z tej okazji i ciocia z Ameryki na honorowym miejscu  – proszę bardzo. Chcecie mieć ślub w nietypowym miejscu i w nietypowy sposób? Już podobno można brać ślub w dowolnym miejscu okolicznościach przyrody tylko gdzie?Podróż poślubna do miejsca mocy w Meksyku? Łosie i łososie na Alasce? Święto kwitnących wiśni w Japonii? Nurkowanie z rekinami w RPA? Zorza polarna w Norwegii?A jeżeli to tylko wasze super pomysły, a wasz partner czy partnerka widzą to raczej w bardziej tradycyjny sposób to może warto umieścić to na czym wam najbardziej zależy w polu czerwonym wpływu i akceptacji.

Oprócz tych wszystkich widocznych gołym okiem okoliczności ślubnych może warto zastanowić się nad wspólnymi wartościami, które będą towarzyszyć wam w życiu. Może warto zrobić sobie razem ale osobno ćwiczenia na wartości (znajdziecie w książce Mapa Marzen – Mapa Celów). Ile macie wspólnych albo bliskich wartości. Czy są takie które są ważne i kluczowe dla jednej osoby, a dla drugiej zupełnie. To może być ciekawy temat do dyskusji zanim włożycie białą bezę na siebie, wsiądziecie do limuzyny czy karocy i przysięgniecie sobie wspólne życie.

Każda Mapa Marzeń – Mapa Celów  jest inna, każda jedyna, każda własna.

Nie oceniajcie innych map i nie oceniajcie swoich. Potrzebujecie na dany rok monotematycznej? Zróbcie ją.

11 marca 2015

​Codzienność w polu związków

k33Pytanie jest takie – jak codziennie dbacie o swój związek. Co Ty robisz, aby było dobrze, miło, bezpiecznie, stabilnie, ciepło, interesująco, inspirująco, zaskakująco, wesoło, seksownie, rozwojowo, spontanicznie, oczekiwanie i na każdy inny sposób, jaki jest sposobem dla waszego związku. Co Ty robisz? Czego nie robisz, a może warto spróbować? Czego oczekujesz? Co chcesz? Co dajesz? Co dostajesz? O czym marzysz? Do czego chcesz powrócić? Co chcesz, żeby było jak kiedyś? A co inaczej?Powtarzająca się historia jest taka. „Chcę, żeby w naszym związku było tak, jak kiedyś” To znaczy jak? Tu wysypuje się lista życzeń. A kiedy tak było? No….5, 8,10 no…ostatnio to tak było zanim urodził się Jasiu i to było…15 lat temu.Zwykle nie udaje się tak samo jak 15 lat temu. I też zwykle nie o to chodzi. Warto się przyjrzeć temu co mamy we dwójkę, ocenić stan obecny i wspólnie pomyśleć o potrzebach, możliwościach i o tym co każdy chce i oczekuje od drugiej strony na dziś. I gdzie obecnie jest wasz związek. Na jakim etapie rozwoju. Zakładając, że jest co ratować i że chcemy oboje to robić. Że jest jeszcze miłość.Bo może kiedyś spontanicznie jeździliście nocą nad jezioro pokąpać się nago, a dziś to wolelibyście spontanicznie pojechać nocą po kinie do hotelu. Bo takie jest marzenie jednego z was, a drugie z zainteresowaniem się nad tym marzeniem pochyli.

Bo może kiedyś on polewał cię w wannie Russkoje Igristoje i we wspomnieniach chciałabyś znowu, ale jak pomyślisz, to może dziś niekoniecznie i lepsza byłaby np. kolacja z włoskim winem, no i może trochę sosu pomidorowego na brzuchu…

Może kiedyś przychodziłaś spontanicznie na spotkanie z nim bez bielizny i on wciąż o tym marzy, więc dziś zrób tak, jak pójdziecie kupować mu kurtkę.

Może kiedyś kupowałeś tulipany u babci koło tunelu, a potem bez w maju i konwalie, bo uśmiech twojej żony był wart milion wtedy dolarów. Może to akurat zwyczaj , do którego warto wrócić, bo to co się ma szanse zadziać po kilku takich razach będzie bezcenne.

Kiedyś zdobyłaś dla niego bilet na mecz. Może dziś kup mu bilet na koncert zespołu, który lubi, grę komputerową przed premierą albo coś, co wiesz, że spowoduje, że skoczy z radości pod sufit

Codzienność. Jakie rzeczy codzienne małe – duże są ważne dla tkania tego czegoś co wiąże ludzi, buduje, ubogaca, powoduje że są weseli, szczęśliwi i uśmiechnięci oraz spełnieni. Kwiaty, sms-y, mail wysłany w ciągu dnia, telefon po to, aby pochwalić się własnie zawartą transakcją, pudełko ze śniadaniem dla niego, ulubiona sałatka, poszukiwana płyta, książka, film. Spontaniczne wyjście do kina, nagle zorganizowany wyjazd weekendowy, wspólne zakupy, które nieoczekiwanie skończą się inaczej niż zwykle, całowanie się w samochodzie zanim wejdziecie do domu, mówienie sobie dobrych słów kiedy razem myjecie zęby, wspólny prysznic, kupienie ulubionego dżemu, pieczenie ulubionego ciasta czy zrobienie galaretki z kurczaka, którą on tak lubi, masaż stóp, a może spontanicznie całego ciała, wspólne bieganie rano albo wieczorem, weekendowy wypad na motor albo w góry…

Jeżeli nie pamiętacie co może drugiej osobie i wam razem sprawić radość, taką codzienną, to spróbujcie najpierw czegoś co było i na pewno trafi. Wspólna piosenka, nazwa czegoś co znacie tylko wy, wspomnienie…Może na początku spotka się to ze śmiechem i zdziwieniem. Jednak z czasem zaprocentuje, zbuduje, umocni, uśmiechnie, rozbawi, usatysfakcjonuje. Bo to nie chodzi o wielkie rzeczy. Te małe, codzienne są ważniejsze….

Co umieścisz na swoje Mapie?

10 marca 2015

“Plum Bum”

k15aMarzena Biernacka i Ewa Santos stworzyły markę Plum Bum.

“PlumBum to designerska marka akcesoriów intymnych, której misją jest wspieranie i edukowanie kobiet w zakresie zdrowia intymnego”. Więcej poczytacie na facebooku i stronie internetowej.Ci którzy kiedykolwiek słuchali mojego wykładu wiedzą, że ćwiczenie mięśni Kegla i problem wysiłkowego nietrzymania moczu u kobiet jest temat, który poruszam i o którym mówię głośno. To problem 30% kobiet więc, co trzecia z nas prędzej czy później dotknie tematu.

Teraz są kulki, które można wykorzystać do codziennych ćwiczeń mięśni Kegla. Może i któraś z Was umieści w tym roku na swojej Mapie Marzeń – Mapie Celów codzienne ćwiczenie mięśni Kegla (pole zielone zdrowie i polecam pole różowe – związki) i zakup kulek (pole fioletowe – pieniądze).

Skorzysta na tym wasze zdrowie, a w ramach bonusu wasze życie seksualne, które nabiera zupełnie innego wymiaru dla was i partnera, kiedy regularnie ćwiczycie. Wasz partner umieści wasze ćwiczenia na pewno w polu różowym swoje własnej Mapy Marzeń 🙂

“Korzyści ze stosowania kulek gejszy:

– Zapobiegasz problemom związanym z wysiłkowym nietrzymaniem moczu

– Przygotujesz mięśnie dna miednicy do porodu

– Wrócisz do formy po ciąży

– Odczuwasz większą ochotę na seks

– Zwiększysz doznania erotyczne swoje i partnera

– Zwiększysz świadomość swojego ciała

– Obudzisz najskrytsze pokłady Twojej kobiecości

– Rozpoczniesz nowy etap bliskości ze swojej partnerem

– Utrzymasz mięśnie w dobrym stanie w okresie pomenopauzalnym”

(polki.pl wywiad z Marzeną Biernacką i Ewą Santos)

31 stycznia 2015

Kurs kroju i szycia

k14Na Mapie Marzeń – Mapie Celów pole niebieskie odpowiedzialne jest za naukę i wiedzę. Tam umieszczamy wszelkie studia, szkolenia, kursy, szkoły do których chcemy uczęszczać, certyfikaty jakie chcemy zdobyć. To też miejsce na naukę języków, prawo jazdy, nowe programy komputerowe do opanowania, wiedzę potrzebną do zdobycia kolejnych stopni naukowych czy uprawnień, zawodowych lub związanych z pasjami albo hobby.

Na wszystko trzeba pieniędzy. Czasem bardzo dużych, a czasem może nie dużych a jednak znaczących.

Możemy finansować to z własnych środków, a może da się uzyskać finansowanie z firmy w której pracujemy, albo możemy dostać zbiorowy prezent od rodziny czy przyjaciół na urodziny. A może kredyt długoterminowy od rodziców czy z banku. W zeszłym roku nie miałam funduszy na pewne  szkolenie z tej „górniejszej” półki i poprosiłam swojego tatę o po pożyczkę. Spłacam w ratach miesięcznych.

Kształcenie związane z pracą. Zwykle jest szansa, że pracodawca będzie przynajmniej partycypował w kosztach. Taki zapis o akceptacji kosztów możemy dodać w polu czerwonym (akceptacji).

Kształcenie związane z pracą, którą chcemy podjąć, inną, nową, dodatkową. Jaka kwota? Skąd potencjalnie może się pojawić? Jak ją zdobyć? Jaki jest plan i koncept na pojawienie się tych pieniędzy?

Kurs kroju i szycia w ramach nowego hobby i dawno wymarzonej umiejętności? Warsztaty ceramiczne? Kurs fotografii jedzenia? NVC? NLP?. MBA? Nauka pływania, śpiewania, grania na akordeonie, kaligrafii, twórczego pisania, wizażu, dekoracji wnętrz?

A może wejście na poziom trenerski w tym co robicie hobbystycznie. Trener tańca, jogi, malowania intuicyjnego albo narciarstwa lub jeździectwa?

Określcie ile dokładnie potrzebujecie pieniędzy?

Kiedy chcecie je mieć?

Skąd i w jaki sposób można je zdobyć?

Osadźcie swoje marzenie w realnym planie do realizacji. Jak się da. Bo czasem wpisujemy, że ma tak być i już. Jak nie wiadomo. Zostawiamy decyzje światu. I jedynym naszym zadaniem jest oznajmić precyzyjnie światu czego chcemy, ile na to potrzebujemy i kiedy.

No i jeszcze co będziecie z tego mieli? O jaki efekt chodzi? Po co to wszystko? Po co pieniądze? Po co nowa wiedza? Jak będziecie się czuli wiedząc, umiejąc, potrafiąc? Co z tego będzie dla was samych?

Co chcecie uszyć jak już skończycie wymarzony kurs kroju i szycia, na który trzeba było zdobyć pieniądze?
Jaka potrzebę zaspokoicie?

k13a

30 stycznia 2015

Fanaberie i zachcianki

k12Pieniężne pole fioletowe na Mapie Marzeń – Mapie Celów to miejsce, gdzie umieszczamy konkretne rzeczy, na które potrzebne nam pieniądze, chcemy je odkładać, zdobyć, pożyczyć, zarobić albo mają się pojawić i już.

Jak by zacząć od grubszych wydatków to pewnie w górnych rejestrach finansowych pojawią się rzeczy materialne typu dom, mieszkanie, samochód czy działka nad jeziorem. Z tym związane są wydatki powiązane czyli remont łazienki, nowa kuchnia, remont poddasza, ogarnięcie ogrodu czy nowy płot. A może po prostu odmalowanie mieszkania czy nowy materac bo ten, na którym śpicie ma już 10 lat i wasz kręgosłup to odczuwa co noc.

Mniejsze rzeczy to nowa pralka, zmywarka, wymiana garderoby, książki sprzęt, sportowy, kompletny serwis kuchenny bo ten weselny już dawno stracił moc czy 10 nowych ręczników, o których marzymy od dwóch lat. Przyziemne? Pewnie, że tak. Jednak przypomnijcie siebie jak to fajnie mieć nowy rower, ten wymarzony, który ma wszystko co ma mieć. Albo sprzęt nurkowy taki, że nie walczycie z nim pod wodą. Albo deskę snowboardową czy nowe łyżwy. Albo otwieracie szafę z ręcznikami ,a tu ręczniki jak hotelu usztaplowane 🙂 Mapa Marzen – Mapa Celów to nie tylko wzniosłe idee ze skrzydłami. To często plan na rok jak żyć wygodniej, milej, łatwiej, przyjemniej  czy po prostu estetyczniej.

Są i sprawy bardzo poważne. Związane ze zdrowiem. Korekta wzroku bo to pozwoli wam spełnić marzenie o chodzeniu bez okularów lub po prostu moc pracować w określonych zawodach. Implanty i korony bo stan waszego uzębienia powoduje, że śmiejecie się tylko wyłącznie zamkniętymi ustami. Operacje czy zabiegi na które w kolejce czeka się 3 lata, a my potrzebujemy dziś. A może i duszę trzeba trochę wyleczyć i przeznaczyć pieniądze w kolejnym roku na psychoterapię. To wydatek niebagatelny bo dwa razy w tygodniu pewnie jakieś 800 zł.

Prawo jazdy, kurs angielskiego, nauka pływania, kurs fotograficzny, komputerowy, kulinarny, zawodowy, księgowy…każdy inny.

A tzw. fanaberie i zachcianki? Ja mam takie, a wy? Ostatnią spełnioną zachcianką był nowy rower. Długo o nim myślałam. Miałam w głowie pewną kwotę, za która chcę go kupić, a jak przymierzyłam się do tematu to wyszło, że taki jak chcę naprawdę to kosztuje dwa razy tyle. Mam taki jaki chciałam. Za każdym razem jak na niego wsiadam wiem, że to jest TO.

Mam może nie damską fanaberię-marzenie i jest nią miarka laserowa Bosha, taka z górnej półki miarek 🙂 albo zostaw super wkrętaków magnetycznych we wszystkich rozmiarach i kombinerek oraz cążek 🙂 Albo już może bardziej damskie – piękny profesjonalny zestaw do manicure. A ulubiony obraz? Stara porcelana? Stary motocykl do remontu? Co jest waszą fanaberią-marzeniem?

Na koniec dodam jeszcze fundusze na wyjazdy jednodniowe, weekendowe,  randkę z przyjacielem, wyjazd z przyjaciółką, wakacje, podróże życia, Chiny, Indie, Peru i dookoła świata.

A na co wy chcecie mieć pieniądze na swojej Mapie?

Jaką fanaberię w tym roku spełnicie? Pomyślcie jak to będzie pięknie 🙂

25 stycznia 2015