Lutowe pole sławy, akceptacji i wpływu

k19Czerwone pole zwykle sprawia trochę kłopotów. Bo na początku nie zawsze wiadomo co na nim umieścić.

Na pierwszy rzut oka kojarzy się wyłącznie ze sławą i  chwałą, a przecież niewielu z nas jest sławnych i znanych. Dopiero jak rozbieramy je na czynniki pierwsze
to okazuje się, że całkiem sporo ważnych rzeczy tam się znajduje.

To właśnie taki detaliczny i techniczny w swojej strukturze podział będzie też podstawą „Mapy Marzeń – Mapy Celów” jako narzędzia coachingowego. Taki plan.

09 lutego 2015

Trzy książki z jedną w tle

k18Postanowiłam puścić w świat wiadomość. Zrobiłam to już na wykładach i warsztatach więc trochę ludzi o tym wie. Czas na przestrzeń wirtualną.

„Piszą” mi się w głowie trzy nowe książki.
Tak się stało i tak się dzieje. „Przypadkiem”. Nie planowałam tego.„Mapa Marzen – Mapa Celów jako narzędzie coachingowe” będzie świadomym dostosowaniem narzędzia jakim jest Mapa do pracy coachingowej. To pozycja,
która miała być moim drugim dzieckiem książkowym, a będzie czwartym,
albo jak sobie niedawno uświadomiłam szóstym :)Bo nie wszyscy wiedzą, że „Mapa Marzeń – Mapa Celów” to nie jest mój debiut książkowy. W 1994 roku, 20 lat temu (!), wydałam dwie książki do nauki angielskiego
dla dzieci – „Angielski na cztery sposoby”. Te książki nomen omen też były wynikiem mojej pracy z dziećmi i i wtedy, na tamten czas w Polsce,  nowatorskiego podejścia
do nauki angielskiego. Uświadomiłam to sobie i przypomniałam o tym jak w jednym
z wywiadów zadano mi pytanie o debiut literacki. Ale nie o tym miało być chociaż jak luty jest polem czerwonym sławy i chwały to wpis akurat 🙂

W 2015 roku chcę i celem jest, aby ukazała się książka „Ogarnij swój dzień”. To ona teraz „się pisze” już w realu, a nie tylko
w głowie. I tu znowu śmieszna sytuacja. Dokładnie dwa lata temu w lutym będąc na obozie tanecznym napisałam „Mapę Marzeń – Mapę Celów”. Wstawałam wcześnie rano i wstukiwałam w komputer to co było już gotowe w mojej głowie
i jako wynik wykładów. W tym roku, w tej samej miejscowości i też na obozie tanecznym, zrobiłam schemat kolejnej.
Prawda, że życie nas zadziwia?

Książka „Ogarnij swój dzień” ma też historię. Nie zamierzałam jej napisać. Jest zadaniem inicjacyjnym w „podróży bohatera” którą odbyłam w zeszłym roku na Kretę z Maciejem Bennewiczem i grupą wspaniałych ludzi. Ta książka mam nadzieję będzie też domknięciem tego co słyszę od zawsze (i tu słowo “zawsze” jest właściwie zastosowane) czyli – weź ty napisz jak ty
to robisz, że tyle robisz, wszystko jednocześnie i dajesz radę. Słyszę to od wielu, wielu lat.

No i kolejna, która po prostu sama się robi 🙂 Czyli „9 miesięcy z Mapą Marzen – Mapą Celów”. Jeżeli czytacie regularnie moje inspiracje blogowe to czasem moje wpisy są zbyt techniczne. A ja po prostu gdzieś w tle w swojej głowie, dwoma wolnymi komórkami mózgowymi, bo reszta jest zatrudniona przy innych zadaniach,  układam już schemat książki.
To jest trochę też podpowiedz na pytanie jak robić jednocześnie. Nie ja to wymyśliłam, że tak można, ale korzystam
z dobrych wzorców.

Tak więc na mojej Mapie Marzeń Mapie Celów na 2015 znajdują się pozycje.

Ogarnij swój dzień – w księgarniach 2015

9 miesięcy z Mapą Marzeń – Mapą Celów – 2016

Mapa Marzen – Mapa celów jako narzędzie coachingowe – 2016

Mam też pewien ukryty cel puszczając tę informację świat.
Chcę, żeby ludzie i świat wiedzieli, że to moje. Bo zdarzyło się, że wykorzystywano moje nazwijmy to ogólnie „rzeczy”
nie pytając o zgodę ani nie informując, że to moje. Niech tak będzie ku chwale rozwoju ludzkiego jednak prawa autorskie
już zastrzegam.
k18a

08 lutego 2015

Kto rządzi moim życiem?

k17Jaki mamy wpływ na swoje życie? Na to co się w nim dzieje? Czy nasze życie, praca, związek, partner, codzienne obowiązki, zajęcia w czasie wolnym, sposób wychowywania dzieci, spędzanie urlopu, to jak się ubieramy jest naszym wyborem? Nie chodzi o to, aby codziennie wymyślać żarówkę od nowa. Korzystamy z wiedzy, doświadczenia czy rad innych. Wzorujemy się, modelujemy nasze życie, mamy autorytety, słyszymy i słuchamy się zdania innych  osób. A co jest na końcu? Co jest wypadkową tego wszystkiego? Co jest Twoje?

Jakiś czas temu sformułowałam sobie kilka wniosków na swoje życie. Tak naprawdę to ciągły proces zbierania danych i wnoszenia ich w moje życie i to jak żyję. Uświadomiłam sobie, że potrzebuję robić rzeczy „po swojemu”. Nawet jak to się nie podoba “różnym ludziom” to ja tak wybieram. To moje życie, jedno, jestem jednorazowa i powtórki nie będzie. Jacy “różni ludzie” rządzą waszym życiem? I czy o to wam chodzi?To trochę jak z ciastem, które pieczecie. Przepis ten sam co u koleżanki, a ciasto inne. Wróciłam właśnie z obozu tanecznego. Większość uczestniczek sama piecze chleb w domu. Z tego samego przepisu bo znają się od lat. I każdej wychodzi co innego. Więc co jest twoje. Czy twoje życie jest takie jakie chcesz. Jaki Ty masz wpływ ja ono wygląda?Wychowuje swoje dzieci w sposób niespecjalnie standardowy i jak popatrzeć na to z boku to do Matki Polki mi daleko a nawet do ogólnie przyjętych norm niespecjalnie mi blisko. Za to wiem, że są zdrowe emocjonalnie i maja poczucie bezpieczeństwa. Tak wybieram.Nie ubieram się modnie, a moja szafa głównie składa się z granatowych bluzek i sweterków w serek o powtarzalnym wzorze. Tak wybieram. To samo dotyczy butów, które są równie granatowe albo czarne i gładkie. Moja przyjaciółka, która lubi nazwijmy to „rozmaitość” mówi, że jestem „nie ubrana”. Czysta forma i klasyka.Mapa Marzen – Mapa Celów ma skuteczność około 80%. To oznacza, że dobrze zrobiona mapa „dzieje się”, realizuje i spełnia w 80%. Dlaczego tak? Bo na 80% rzeczy umieszczonych na mapie mamy wpływ. To oczywiście jest koncept mapy, który ja proponuję. Jak ktoś chce umieścić na niej 100% nierealnych marzeń i celów oraz zawierzyć światu, że tak się stanie to jego mapa i jego marzenia i cele. Ja proponuję przepracowanie swojego życia. Uporządkowanie. Tworzenie Mapy Marzeń – Mapy Celów to porządkowanie, planowanie, przemyślenie co chce i jak mogę to mieć. Wiele razy słyszę, że to naprawdę trzeba się napracować i zastanowić. Za to potem… jak się dzieje….dlatego kolejni ludzie wracają do mnie po roku robić Mapy na kolejne lata i dzielić się tymi spełnionymi marzeniami i osiągniętymi celami.

A co z tymi 20%? Są na Mapie  i w naszym życiu marzenia, którym ja nadaje stopień realności taki trochę mniejszy. To jest to co ja chcę, o czym marze, co śni mi się po nocach albo wciąż gdzieś wzrokiem wyłapuję. Natomiast wpływ na to, aby się stało mam albo zerowy albo bardzo mały. Bo spełnienie naszych marzeń zależy od innych ludzi, od relacji, od możliwości, od etapu rozwoju tych którzy mogą nam pomoc spełnić  nasze marzenia, od finansów, miejsca w życiu i miliona drobnych rzeczy. Część możemy uruchomić, a na część warto poczekać, albo zawierzyć sile wyższej, że to co ważne dla mnie stanie się.

Mimo swego realizmu i stania mocno na nogach takie marzenia też są na mojej mapie i mówię o nich

A pozostałe? Te na które mamy wpływ? Po prostu się dzieją 🙂

07 lutego 2015

20 złotych

k16Skończył się styczeń i kończymy pole fioletowe – pole pieniędzy.

Luty to pole akceptacji, samoakceptacji, wpływu, pozycji społecznej, zawodowej, w rodzinie i w różnych innych układach. Dla niektórych to miejsce na realizację marzeń o byciu znanym , sławnym, rozpoznawalnym i uznanym.Zanim o polu czerwonym  jeszcze kilka końcowych  impresji pieniężnych w polu fioletowym  jak małymi ruchami mieć więcej pieniędzy.Ja mam cel na swojej Mapie Marzeń – Mapie Celów, że w tym roku 10 minut w tygodniu przeznaczę na zarządzanie swoimi pieniędzmi. Tych wolnych środków nie mam za wiele. Jednak regularne umieszczanie na lokatach  niewielkich sum to zawsze parę złotych in plus. Pensję zwykle dostajemy na początku miesiąca. Może te tysiąc złotych zamiast leżeć na koncie do momentu wykorzystania ich w danym miesiącu niech pracuje nawet na taki mały procent jaki obecnie możemy dostać.Gdzie tankujecie? Temat nie dotyczy tych, którzy tankują tylko na jednej stacji bo zbierają określone punkty. Może warto zawsze tankować tam gdzie najtaniej. Mi wyszło, że przy supermarketach jest najtaniej. Kiedyś to liczyłam i różnica bywa rzędu 4-6 zł na baku. Miesięcznie to ok 20 zł. A czemu nie mieć 20 zł ?

Jak kupujecie książki? Ja czytam, moje dzieci czytają i z tego robi się całkiem oooogromna kwota miesięcznie. Są oczywiście biblioteki i z nich też korzystamy, ale dziś o tym jak taniej kupić. Jak już wiem co chcę kupić to najpierw robię porównanie ceny w całej przestrzeni wirtualnej, a potem na allegro sprawdzam kto taka książkę używaną sprzedaje. Zwykle zamiast wydać 39 zł płace za książkę 20-25 zł. Zajmuje mi to jakieś 5 min razem z badaniem rynku i z zakupem.

Czasopisma? Ustal z przyjaciółką, że w styczniu ty kupujesz, a w lutym ona. Przy dwóch czasopismach to 20 zł na czysto.

No i jak zawsze słoik na piątki jest dobrym pomysłem. Ostatnio przeczytałam żeby na początku miesiąca 200 zł odłożyć, zaalokować i „zapomnieć” o nich. Zaprzyjaźniona kobieta na początku miesiąca kupuje 100 euro w kantorze. Kurs wysoki, niski przy 100 euro wielkiej różnicy nie robi. A odłożone tak pieniądze zbiera na wakacje. „Odmienić” je w razie sytuacji ekstremalnej też można.

Dla ciekawych polecam blog Michała Szafrańskiego, który jest kopalnią pomysłów co zrobić z kasą i jak jej mieć więcej. Jego 107 porad jak oszczędzać pieniądze  i wiele innych jest niewyczerpanym źródłem inspiracji

01 lutego 2015

“Plum Bum”

plumbumMarzena Biernacka i Ewa Santos stworzyły markę “Plum Bum”.

“PlumBum” to designerska marka akcesoriów intymnych, której misją jest wspieranie
i edukowanie kobiet w zakresie zdrowia intymnego”. Więcej poczytacie na Facebooku
i stronie internetowej.

Ci którzy kiedykolwiek słuchali mojego wykładu wiedzą, że ćwiczenie mięśni Kegla i problem wysiłkowego nietrzymania moczu u kobiet jest temat, który poruszam i o którym mówię głośno. To problem 30% kobiet więc, co trzecia z nas prędzej czy później dotknie tematu.

Teraz są kulki, które można wykorzystać do codziennych ćwiczeń mięśni Kegla. Może i któraś z Was umieści w tym roku na swojej Mapie Marzeń – Mapie Celów codzienne ćwiczenie mięśni Kegla (pole zielone zdrowie i polecam pole różowe – związki) i zakup kulek (pole fioletowe – pieniądze).

Skorzysta na tym wasze zdrowie, a w ramach bonusu wasze życie seksualne, które nabiera zupełnie innego wymiaru dla was i partnera, kiedy regularnie ćwiczycie. Wasz partner umieści wasze ćwiczenia na pewno w polu różowym swoje własnej Mapy Marzeń 🙂

“Korzyści ze stosowania kulek gejszy:

– Zapobiegasz problemom związanym z wysiłkowym nietrzymaniem moczu

– Przygotujesz mięśnie dna miednicy do porodu

– Wrócisz do formy po ciąży

– Odczuwasz większą ochotę na seks

– Zwiększysz doznania erotyczne swoje i partnera

– Zwiększysz świadomość swojego ciała

– Obudzisz najskrytsze pokłady Twojej kobiecości

– Rozpoczniesz nowy etap bliskości ze swojej partnerem

– Utrzymasz mięśnie w dobrym stanie w okresie pomenopauzalnym”

(polki.pl wywiad z Marzeną Biernacką i Ewą Santos)

31.01.2015

Kurs kroju i szycia

kurs-kroju-i-szyciaNa Mapie Marzeń – Mapie Celów
pole niebieskie odpowiedzialne jest
za naukę i wiedzę. Tam umieszczamy wszelkie studia, szkolenia, kursy, szkoły do których chcemy uczęszczać, certyfikaty jakie chcemy zdobyć.

To też miejsce na naukę języków, prawo jazdy, nowe programy komputerowe do opanowania, wiedzę potrzebną do zdobycia kolejnych stopni naukowych czy uprawnień, zawodowych lub związanych z pasjami albo hobby.

Na wszystko trzeba pieniędzy. Czasem bardzo dużych, a czasem może nie dużych a jednak znaczących.

Możemy finansować to z własnych środków, a może da się uzyskać finansowanie z firmy w której pracujemy, albo możemy dostać zbiorowy prezent od rodziny czy przyjaciół na urodziny. A może kredyt długoterminowy od rodziców czy z banku. W zeszłym roku nie miałam funduszy na pewne  szkolenie z tej „górniejszej” półki i poprosiłam swojego tatę o po pożyczkę. Spłacam w ratach miesięcznych.

Kształcenie związane z pracą. Zwykle jest szansa, że pracodawca będzie przynajmniej partycypował w kosztach. Taki zapis o akceptacji kosztów możemy dodać w polu czerwonym (akceptacji).

Kształcenie związane z pracą, którą chcemy podjąć, inną, nową, dodatkową. Jaka kwota? Skąd potencjalnie może się pojawić? Jak ją zdobyć? Jaki jest plan i koncept na pojawienie się tych pieniędzy?

Kurs kroju i szycia w ramach nowego hobby i dawno wymarzonej umiejętności? Warsztaty ceramiczne? Kurs fotografii jedzenia? NVC? NLP?. MBA? Nauka pływania, śpiewania, grania na akordeonie, kaligrafii, twórczego pisania, wizażu, dekoracji wnętrz?

A może wejście na poziom trenerski w tym co robicie hobbystycznie. Trener tańca, jogi, malowania intuicyjnego albo narciarstwa lub jeździectwa?

Określcie ile dokładnie potrzebujecie pieniędzy?

Kiedy chcecie je mieć?

Skąd i w jaki sposób można je zdobyć?

Osadźcie swoje marzenie w realnym planie do realizacji. Jak się da. Bo czasem wpisujemy, że ma tak być i już. Jak nie wiadomo. Zostawiamy decyzje światu. I jedynym naszym zadaniem jest oznajmić precyzyjnie światu czego chcemy, ile na to potrzebujemy i kiedy.

No i jeszcze co będziecie z tego mieli? O jaki efekt chodzi? Po co to wszystko? Po co pieniądze? Po co nowa wiedza? Jak będziecie się czuli wiedząc, umiejąc, potrafiąc? Co z tego będzie dla was samych?

Co chcecie uszyć jak już skończycie wymarzony kurs kroju i szycia, na który trzeba było zdobyć pieniądze? Jaka potrzebę zaspokoicie?

30.01.2015

null

 

 

Daj zarobić innym

k13Mieszkamy we własnym lokum lub wynajętym. Jemy, przemieszczamy się, kupujemy rzeczy przeróżne, bawimy się, uczymy, uprawiamy sporty, mamy dzieci. Na to wszystko wydajemy pieniądze. Jest jeszcze coś takiego, jak komfort życia. Co z wydatkami, które mogą podnieść komfort naszego życia, uprościć je, zaoszczędzić nam czas, wnieść nową jakość, pomóc? Ten mechanizm działa w dwie strony, bo z jednej strony my „zatrudniamy” różne osoby do pomocy, a z drugiej sami wykonujemy „usługi” na rzecz innych.

Robię wiele rzeczy w domu, uwielbiam gotować i piec, natomiast sprzątać nie lubię. Od zawsze jest ktoś w moim domu, kto przychodzi i robi to za mnie, bo porządek jest dla mnie ważny. Taka usługa kosztuje i może warto “zabudżetować” ją na każdy miesiąc. Na początku stycznia pisałam o comiesięcznym odkładaniu gotówki do przegródki w specjalnym portfelu. W moim jest też przegródka pt. „sprzątanie”.Przez wiele lat w ramach pasji i drugiego źródła dochodu uczyłam dzieci angielskiego. I czasem było tak, że w sobotę ja w jednym miejscu domu prowadziłam lekcje przez kilka godzin, a w tym czasie „dom się sprzątał”. Ja zarabiałam mając z tego satysfakcję i zarabiała pani, która przychodziła do mnie. Śmieszne, chociaż pewnie niespotykane było to, że taką usługę w ramach swojego drugiego źródła dochodu wykonywała pani, która była prokuratorem na co dzień, uwielbiała sprzątać, odstresowywała się przy tym i mówiła, że wtedy robi coś innego i może się poruszać. Ja w swoim życiu wykonywałam też wiele prac różnych.W zeszłym roku zobaczyłam po raz pierwszy w życiu prezentacje w Prezi. I moim marzeniem stało się zaprezentować wykład z Mapy Marzeń – Mapy Celów właśnie w tej formie. Najpierw chciałam sama się tym zająć i przekonwertować to co mam na nowy program. Jednak mój dzień ma wciąż 24 godziny i mimo super planowania chwilowo tego nie mam gdzie włożyć. Do końca marca mam termin na konspekt nowej książki, nomen omen, właśnie o planowaniu i moja uwaga jest gdzie indziej. Kto mógłby zrobić to za mnie i szybko mnie przeszkolić jak działa? Myśl, informacja do świata, ludzi, przyjaciół i …..już się dzieje 🙂

Znam dziewczynę, która pełni funkcję organizatora – asystentki dla kilku zaprzyjaźnionych rodzin. Ludzie prowadzą własne firmy, pracują 24 na dobę i czasem nie maja czasu iść np. do urzędu i dowiedzieć się jakie przepisy obowiązują w jakieś sprawie. Załatwić bilety na spektakl? Zorganizować druki potrzebne, uzupełnić i wysłać? Sprzedać na allegro sprzęt sportowy, bo właśnie kupiliśmy nowe narty? Wynaleźć lektora angielskiego dla dziecka, zajęcia na basenie, opiekunkę do dziecka, projektanta stron internetowych, serwis do wiertarki? To akurat zaawansowana pomoc, jednak jest miejsce i na takie usługi. Co jest wartością tej dziewczyny? Ogarnianie spraw, otwarty umysł, dokładność, punktualność, proaktywność, dyskrecja, porządek i pewnie wiele innych.

Kto może wam pomóc sprzątać?

Kto „zrobi” wam imprezę w domu i przygotuje wszystko od początku do końca lub chociaż zajmie się jedzeniem?

Kto za was wykona jakąś pracę albo jej część?

Kto zrobi z waszym dzieckiem lekcje albo przynajmniej niemiecki czy hiszpański, którego nie umiecie?

Kto pomaluje wasz płot albo naklei tapetę w korytarzu?

Kto będzie regularnie kosił wasza trawę?

Cokolwiek wam przyjdzie do głowy, to oczywiście wszystko możemy robić sami. Jednak może was stać na komfort życia, jakim jest czas. Lub możecie dokonać wymiany i w ramach poszukiwania drugiego zarobku piec fantastyczne ciasta dla znajomych i dalszych znajomy, bo fama o tym, że są fantastyczne szybko się rozejdzie. Może robić rzeczy na drutach, bo to sztuka często zapomniana, a czasem bardzo pożądana, jak wtedy, kiedy moje dziecko poprosiło o czapkę z sową. Umiem robić zarówno na drutach, jak i na szydełku, kupiłam włóczkę i…jednak poległam na sowie. Potrzebna była pomoc kogoś.

Daj zarobić innym, a wtedy inni dadzą zarobić tobie.

PS: A rysunek, to oczywiście “Ilustris” i Pan Andrzej Tylkowski, który spełnił moje marzenie i stworzył kilka rysunków do książki Mapa Marzeń – Mapa Celów. Udostępnił również prawa do innych ilustracji. Rysunek “Pani, która sprząta” powstał specjalnie na potrzeby książki 🙂

28 stycznia 2015

Fanaberie i zachcianki

faneberieizachcianki.png
Pieniężne pole fioletowe na Mapie Marzeń – Mapie Celów to miejsce, gdzie umieszczamy konkretne rzeczy, na które potrzebne nam pieniądze, chcemy je odkładać, zdobyć, pożyczyć, zarobić albo mają się pojawić i już.

Jak by zacząć od grubszych wydatków to pewnie w górnych rejestrach finansowych pojawią się rzeczy materialne typu dom, mieszkanie, samochód czy działka nad jeziorem. Z tym związane są wydatki powiązane czyli remont łazienki, nowa kuchnia, remont poddasza, ogarnięcie ogrodu czy nowy płot. A może po prostu odmalowanie mieszkania czy nowy materac bo ten, na którym śpicie ma już 10 lat i wasz kręgosłup to odczuwa co noc.

Mniejsze rzeczy to nowa pralka, zmywarka, wymiana garderoby, książki sprzęt, sportowy, kompletny serwis kuchenny bo ten weselny już dawno stracił moc czy 10 nowych ręczników, o których marzymy od dwóch lat. Przyziemne? Pewnie, że tak. Jednak przypomnijcie siebie jak to fajnie mieć nowy rower, ten wymarzony, który ma wszystko co ma mieć. Albo sprzęt nurkowy taki, że nie walczycie z nim pod wodą. Albo deskę snowboardową czy nowe łyżwy. Albo otwieracie szafę z ręcznikami ,a tu ręczniki jak hotelu usztaplowane 🙂 Mapa Marzen – Mapa Celów to nie tylko wzniosłe idee ze skrzydłami. To często plan na rok jak żyć wygodniej, milej, łatwiej, przyjemniej  czy po prostu estetyczniej.

Są i sprawy bardzo poważne. Związane ze zdrowiem. Korekta wzroku bo to pozwoli wam spełnić marzenie o chodzeniu bez okularów lub po prostu moc pracować w określonych zawodach. Implanty i korony bo stan waszego uzębienia powoduje, że śmiejecie się tylko wyłącznie zamkniętymi ustami. Operacje czy zabiegi na które w kolejce czeka się 3 lata, a my potrzebujemy dziś. A może i duszę trzeba trochę wyleczyć i przeznaczyć pieniądze w kolejnym roku na psychoterapię. To wydatek niebagatelny bo dwa razy
w tygodniu pewnie jakieś 800 zł.

Prawo jazdy, kurs angielskiego, nauka pływania, kurs fotograficzny, komputerowy, kulinarny, zawodowy, księgowy…każdy inny.

A tzw. fanaberie i zachcianki? Ja mam takie, a wy? Ostatnią spełnioną zachcianką był nowy rower. Długo o nim myślałam. Miałam w głowie pewną kwotę, za która chcę go kupić, a jak przymierzyłam się do tematu to wyszło, że taki jak chcę naprawdę to kosztuje dwa razy tyle. Mam taki jaki chciałam. Za każdym razem jak na niego wsiadam wiem, że to jest TO.

Mam może nie damską fanaberię-marzenie i jest nią miarka laserowa Bosha, taka z górnej półki miarek 🙂 albo zostaw super wkrętaków magnetycznych we wszystkich rozmiarach i kombinerek oraz cążek 🙂 Albo już może bardziej damskie – piękny profesjonalny zestaw do manicure. A ulubiony obraz? Stara porcelana? Stary motocykl do remontu? Co jest waszą fanaberią-marzeniem?

Na koniec dodam jeszcze fundusze na wyjazdy jednodniowe, weekendowe,  randkę z przyjacielem, wyjazd z przyjaciółką, wakacje, podróże życia, Chiny, Indie, Peru i dookoła świata.

A na co wy chcecie mieć pieniądze na swojej Mapie?

Jaką fanaberię w tym roku spełnicie? Pomyślcie jak to będzie pięknie 🙂

25.01.2015

Jak sprzedać działkę

mapasprzedazdziaki.png
Jakiś czas temu sprzedałam działkę nad jeziorem.

Kiedyś dawno temu marzeniem było posiadanie kawałka ziemi nad jeziorem, domu w lesie, spokój, cisza, ptaki i te sprawy. Marzenie swego czasu zrealizowałam.

Po iluś latach okazało się, że to nie moje marzenie bo w zasadzie nigdy nie było. Teren zagospodarowany, wszystko extra tylko po co.

Działka został wystawiona na sprzedaż. I…..nic. Metody, techniki, strategie sprzedażowe, cuda – wianki.

Działka i kwota jaką chciałam za nią otrzymać wylądowała na Mapie Marzen – Mapie Celów w polu fioletowym, Że sprzedaję w danym roku za określona kwotę. Sprzedaż została wsparta w polu szarym, które odpowiedzialne jest za klientów i pomocnych ludzi. I co ? I nic…. Nic się nie działo.

Działania podjęte, plan zrobiony, zadanie zgłoszone u agenta i wszechświatowi. Tak było chyba 3 lata. I w zeszłym roku temat ruszył. Ruszył na tyle, że finalnie zamieniałam działkę na gotówkę.

Co się wydarzyło?

Miałam działkę. Była i „jeść nie wołała”. Nie miałam takiej potrzeby finansowej, żeby skupić się na jej sprzedaży. Tak naprawdę nie potrzebowałam pieniędzy z jej sprzedaży. Moja energia puszczona w ten temat była, no powiedzmy sobie, nikła. Jak się sprzeda do dobrze, a jak nie to też dramatu nie będzie.

Co się zmieniło? W zeszłym roku pojawiła się propozycja, która uruchomiła we mnie energię do szukania nowych zasobów. Ale uwaga, to nie był wydatek typu samochód lub też codzienny obrót. To też miało związek z nieruchomościami. Innymi.

W mojej głowie pojawił się „link”.  Jak sprzedam działkę to kupię co innego.

Efekt. Pokazał się cel i efekt działań. Po co? Co ja z tego będę miała? Po co mam ją sprzedać? Co chce zrobić z kasą, którą z tego uzyskam?

Czy wy też sprzedajecie od trzech lat działkę, domek letniskowy, mieszkanie po babci albo zegar z kukułką?

Co będziecie mieli z tego?. O jaki efekt chodzi?

Co zrobicie z uzyskanymi pieniędzmi. Wyobraźcie to sobie. Kupicie mieszkanie na wynajem? Spłacicie kredyt za mieszkanie? Zainwestujecie w coś konkretnego bardzo? W co dokładnie?

21.01.2015

Banknoty na Mapie

banknotnamapieW polu pieniędzy na Mapie Marzeń – Mapie Celów dobrze jest umieścić symbol pieniędzy. Aby były, przyciągały, generowały nowe środki.

Ja polecam od lat umieszczenie tam prawdziwego banknotu 100 zł (każda inna waluta i ilość banknotów dowolna)

Robię to na mojej mapie od wielu lat, z roku na rok „przeklejając” banknot ze starej mapy na nową.

Na warsztatach w ostatni weekend zapytano mnie dlaczego „przeklejam” te „stare” 100 zł. Że może należy nakleić nowe bo będzie miało nową energię. W myśl zasady, którą promuję dotyczącej obrazków na mapie, żeby co rok robić nową mapę, nowe rysunki,obrazki i napisy nawet jak czasem marzenie obliczone na kilka lat i obrazek wciąż ten sam. Świeża energia.

Zapaliłam się do pomysłu. Człowiek całe życie się uczy.

A potem…..przyszła refleksja….

Dla mnie ta „stówka” jest synonimem pieniędzy, które zarabiam co miesiąc. Stałych, oczekiwanych, zarabianych w stałym miejscu pracy. I ja chcę mieć tą konkretną wartosć symboliczną wciąż niezmiennie, pewnie, co roku.

Ale….dołożę nowy banknot 🙂

Żeby generował nowe pieniądze z drugiego miejsca pracy. Takie jak chcę i na miarę wkładanej pracy.

Uważność. Bardzo duża uważność co do każdego elementu, który umieszczacie na mapie. Przemyślcie, przetwórzcie, zastanówcie się jakie mogą być implikacje tego co umieścicie. Co mówi wam wasza intuicja, odczucie, serce, błysk w głowie. Słuchajcie siebie. Z czasem zaczniecie widzieć i czuć własną mapę. Swoje marzenia i pewność co tego co chcecie, co jest dla was ważne i najważniejsze. Co mówi wasze serce.

20.01.2015