Co dzieje się na wykładzie – szkoleniu z Mapy Marzeń – Mapy Celów?

mapacotamsiedzieje-1

Mój wykład – szkolenie z Mapy Marzeń – Mapy Celów ewoluował. Obecnie obejmuje treści z obu książek tak więc wzbogacony jest o Mapę Planów – Mapę Działań.

Czego się spodziewać i jak to wygląda.

Obecne spotkania mają formę wykładowo–szkoleniową. Nie są już warsztatem jako takim, na którym robi się Mapę. Można na taki się umówić oczywiście osobno.

Proponowana obecnie forma to jednodniowe szkolenie – wykład.

Co się tam dzieje i o czym mówię?

– prezentuję Mapę Marzeń – Mapę Celów jako narzędzie do porządkowania i układania sobie swoich marzeń i celów. Staram się uświadomić uczestnikom jak ważna jest samoświadomość, jawność i obrazowość swoich marzeń i celów. Małych dużych, rocznych i tych na całe życie.

– opowiadam po kolei, z detalami i przykładami, co jest ważne na Mapie, jak działa, jak formułować zdania i wybierać zdjęcia, obrazy i rysunki i jakie to ma znaczenie dla funkcjonowania Mapy.

– prezentuję Mapę Planów – Mapę Działań jako narzędzie do łatwiejszego i wygodniejszego życia. Pokazuję na realnych przykładach jak można rzeczy zrobić inaczej, czasem prościej.

– pokazuję jak łączyć obie koncepcje Map

– nie robię ćwiczeń grupowych, ani w podgrupach bo o to pytacie, szczególnie ci, którzy nie z bardzo lubią taką formę.

– w ciągu tego dnia nic nie trzeba, nie musicie, nie powinniście. Możecie tylko chcieć coś zrobić, wysłuchać, zainspirować się albo na przykład uświadomić sobie, że wszystko bardzo fajnie, ale moje lepsze co też będzie wartością.

– materiały, które dostają uczestnicy pozwalają na zrobienie indywidualnie pewnych ćwiczeń natomiast to praca samodzielna bez żadnych prezentacji.

– podczas tych kilku godzin jest dużo wiedzy merytorycznej, czas na inspirację , refleksję, odkrycia własne, postanowienia, nowe początki, domknięcia i inne zdarzenia. Zwykle tak się dzieje, a potem jak wyjdziecie to dzieje się jeszcze więcej,

– dla tych co mówią, że „te obrazki” są bez sensu mogę tylko przetoczyć zdanie wielu uczestników, które usłyszałam w różnych  wersjach po wykładzie „aha, to ja teraz rozumiem o co chodzi z tymi obrazkami i dlaczego one są jednak potrzebne”.

– jest grupa osób, która nigdy nie zrobi żadnej Mapy, bo to nie narzędzie dla nich, natomiast wielkość rzeczy, które zadzieją się tego dnia będzie też wartością, która wyniosą i przerobią na swój własny sposób i o to też chodzi.

Jeżeli przeczytaliście już moje książki to taki dzień jest okazją do przetworzenia tematu w innych sposób słuchając i przepuszczając przez ciało w innej konfiguracji treści dotyczące map, zmian, marzeń i celów.

Dla tych którzy „słyszeli” albo „chcą”  to może być nowe doświadczenie nie wymagające integracji, wspólnych ćwiczeń czy tak popularnych czasem budowania relacji w akcji. Natomiast jeżeli macie taką potrzebę to zawsze grupa składa się różnych osób i jest czas na wszystko. Grupa to 7-15 osób.

Dajcie sobie szansę na poznanie czegoś nowego. Zgodnie z reklamą „bo jesteś tego warta”. Jesteś : )

 

 

Co dzieje się na wykładzie – szkoleniu z Mapy Marzeń – Mapy Celów?

wydarzeniemapa.png

Mój wykład – szkolenie z Mapy Marzeń – Mapy Celów ewoluował w ciagu ostatniego roku. Pytacie o czym dokładnie mówię, czego sie spodziewać i jak to wyglada.Tak więc dla zainteresowanych.

Obecne spotkania mają formę wykładowo – szkoleniową. Nie są już warsztatem jako takim, na którym robi się Mapę. Można na taki się umówić oczywiście osobno.

Proponowana obecnie forma to jednodniowe szkolenie – wykład.

Co się tam dzieje i o czym mówię?

– prezentuję Mapę Marzeń – Mapę Celów jako narzędzie do porządkowania i układania sobie swoich marzeń i celów. Staram się uświadomić uczestnikom jak ważna jest samoświadomość, jawność i obrazowość swoich marzeń i celów. Małych dużych, rocznych i tych na całe życie.

– opowiadam po kolei, z detalami i przykładami, co jest ważne na Mapie, jak działa, jak formułować zdania i wybierać zdjęcia, obrazy i rysunki i jakie to ma znaczenie dla funkcjonowania Mapy.

– nie robię ćwiczeń grupowych, ani w podgrupach bo o to pytacie, szczególnie ci, którzy nie z bardzo lubią taką formę.

– w ciągu tego dnia nic nie trzeba, nie musicie, nie powinniście. Możecie tylko chcieć coś zrobić, wysłuchać, zainspirować się albo na przykład uświadomić sobie, że wszystko bardzo fajnie, ale moje lepsze co też będzie wartością.

– materiały, które dostają uczestnicy pozwalają na zrobienie indywidualnie pewnych ćwiczeń natomiast to praca samodzielna bez zadnych prezentacji.

– w tym roku powstała moja druga książka „Ogarnij swój dzień” i mam nadzieję, że będzie księgarniach w lutym 2016. Walentynki 2016 to data, której chciałbym dotrzymać. W tej książce piszę o Mapie Planów – Mapie Działań i tę mapę też prezentuję na wykładzie.

– ta koncepcja jest do wykorzystania przy robieniu Mapy Marzeń, w życiu, do wzięcia z niej fragmentu, całości albo znowu uświadomieniu sobie, że nasze własne lepsze.

– podczas tych kilku godzin jest dużo wiedzy merytorycznej, czas na inspirację , refleksję, odkrycia własne, postanowienia, nowe początki, domknięcia i inne zdarzenia. Zwykle tak się dzieje, a potem jak wyjdziecie to dzieje się jeszcze więcej,

– dla tych co mówią, że „te obrazki” są bez sensu mogę tylko przetoczyć zdanie wielu uczestników, które usłyszałam w różnych  wersjach po wykłądzie „aha, to ja teraz rozumiem o co chodzi z tymi obrazkami i dlaczego one są jednak potrzebne”.

– jest grupa osób, która nigdy nie zrobi żadnej Mapy, bo to nie narzędzie dla nich, natomiast wielkość rzeczy, które zadzieją się tego dnia będzie też wartością, która wyniosą i przerobią na swój własny sposób i o to też chodzi.

 

Zapraszam więc tych, którzy chcą posłuchać. 

Jeżeli przeczytaliście książkę to ten dzień będzie okazją do przetworzenia tematu w innych sposób słuchając i przepuszczając przez ciało w innej konfiguracji treści dotyczące map, zmian, marzeń i celów.

Dla tych którzy „słyszeli” albo „chcą” będzie to nowe doświadczenie nie wymagające integracji, wspólnych ćwiczeń czy tak popularnych czasem budowania relacji w akcji. Natomiast jeżeli macie taką potrzebę to zawsze grupa składa się różnych osób i jest czas na wszystko. Grupa to 7-15 osób.

Dajcie sobie szansę na poznanie czegoś nowego. Zgodnie z reklama „bo jesteś tego warta”

12 marca 2016, sobota w godz. 9-15 (16)

Gdańsk – Wrzeszcz, Ul. Grunwaldzka 58/1

(wejście bramą koło sklepu Samsonite)

Koszt 200 zł

Zapisy i kontakt: karinasep@karinasep.com

Mapa Marzeń – Mapa Celów – wykład 12 marca

 

mapawyklad12marzecSpotkanie ma formę wykładowo – szkoleniową.

Co się tam dzieje i o czym mówię?

– prezentuję Mapę Marzeń – Mapę Celów jako narzędzie do porządkowania i układania swoich marzeń i celów. Staram się uświadomić uczestnikom jak ważna jest samoświadomość, jawność i obrazowość swoich marzeń i celów. Małych dużych, rocznych i tych na całe życie.

– opowiadam po kolei, z detalami i przykładami, co jest ważne na Mapie, jak działa, jak formułować zdania i wybierać zdjęcia, obrazy i rysunki i jakie to ma znaczenie dla funkcjonowania Mapy.

– nie robię ćwiczeń grupowych, ani w podgrupach bo o to pytacie, szczególnie ci, którzy nie za bardzo lubią taką formę.

– w ciągu tego dnia nic nie trzeba, nie musicie, nie powinniście. Możecie tylko chcieć coś zrobić, wysłuchać, zainspirować się albo na przykład uświadomić sobie, że wszystko bardzo fajnie, ale moje lepsze co też będzie wartością.

– materiały, które dostają uczestnicy pozwalają na zrobienie indywidualnie pewnych ćwiczeń natomiast to praca samodzielna bez żadnych prezentacji.

– 14 lutego ma się ukazać książka „Ogarnij swój dzień”. Piszę w niej o  Mapie Planów – Mapie Działań i tę mapę też prezentuję na wykładzie.

– ta koncepcja jest do wykorzystania przy robieniu Mapy Marzeń, w życiu, do wzięcia z niej fragmentu, całości albo znowu uświadomieniu sobie, że nasze własne lepsze.

– podczas tych kilku godzin jest dużo wiedzy merytorycznej, czas na inspirację , refleksję, odkrycia własne, postanowienia, nowe początki, domknięcia i inne zdarzenia. Zwykle tak się dzieje, a potem jak wyjdziecie to dzieje się jeszcze więcej,

– dla tych co mówią, że „te obrazki” są bez sensu mogę tylko przetoczyć zdanie wielu uczestników, które usłyszałam w różnych  wersjach po wykładzie „aha, to ja teraz rozumiem o co chodzi z tymi obrazkami i dlaczego one są jednak potrzebne”.

– jest grupa osób, która nigdy nie zrobi żadnej Mapy, bo to nie narzędzie dla nich, natomiast wielość rzeczy, które zadzieją się tego dnia będzie też wartością, która wyniosą i przerobią na swój własny sposób i o to też chodzi.

 

Zapraszam więc tych, którzy chcą posłuchać. 

Jeżeli przeczytaliście książkę to ten dzień będzie okazją do przetworzenia tematu w innych sposób słuchając i przepuszczając przez ciało w innej konfiguracji treści dotyczące map, zmian, marzeń i celów.

Dla tych którzy „słyszeli” albo „chcą” będzie to nowe doświadczenie nie wymagające integracji, wspólnych ćwiczeń czy tak popularnych czasem budowania relacji w akcji. Natomiast jeżeli macie taką potrzebę to zawsze grupa składa się różnych osób i jest czas na wszystko. Grupa to 7-10 osób.

Dajcie sobie szansę na poznanie czegoś nowego. Zgodnie z reklamą „bo jesteś tego warta”

12 marca 2016, sobota w godz. 9-15 (16)

Gdańsk – Wrzeszcz, Ul. Grunwaldzka 58/1

(wejście bramą koło sklepu Samsonite)

Koszt 200 zł

Będzie można kupiż szablon Mapy i obie książki 

Zapisy i kontakt: karinasep@karinasep.com

Co dzieje się na wykładzie – szkoleniu z Mapy Marzeń – Mapy Celów?

wydarzeniemapa (1).pngMój wykład – szkolenie z Mapy Marzeń – Mapy Celów ewoluował w ciągu ostatniego czasu. Pytacie o czym dokładnie mówię, czego się spodziewać, jak to wygląda.

Tak więc dla zainteresowanych.

Obecne spotkania mają formę wykładowo – szkoleniową. Nie są już warsztatem jako takim, na którym robi się Mapę. Można na taki się umówić oczywiście osobno.

Proponowana obecnie forma to jednodniowe szkolenie – wykład.

 

Co się tam dzieje i o czym mówię?

– prezentuję Mapę Marzeń – Mapę Celów jako narzędzie do porządkowania i układania sobie swoich marzeń i celów. Staram się uświadomić uczestnikom jak ważna jest samoświadomość, jawność i obrazowość swoich marzeń i celów. Małych dużych, rocznych i tych na całe życie.

– opowiadam po kolei, z detalami i przykładami, co jest ważne na Mapie, jak działa, jak formułować zdania i wybierać zdjęcia, obrazy i rysunki i jakie to ma znaczenie dla funkcjonowania Mapy.

– nie robię ćwiczeń grupowych, ani w podgrupach bo o to pytacie, szczególnie ci, którzy nie z bardzo lubią taką formę.

– w ciągu tego dnia nic nie trzeba, nie musicie, nie powinniście. Możecie tylko chcieć coś zrobić, wysłuchać, zainspirować się albo na przykład uświadomić sobie, że wszystko bardzo fajnie, ale moje lepsze co też będzie wartością.

– materiały, które dostają uczestnicy pozwalają na zrobienie indywidualnie pewnych ćwiczeń natomiast to praca samodzielna bez zadnych prezentacji.

– w tym roku powstała moja druga książka „Ogarnij swój dzień” i mam nadzieję, że będzie księgarniach w lutym 2016. Walentynki 2016 to data, której chciałbym dotrzymać. W tej książce piszę o Mapie Planów – Mapie Działań i tę mapę też prezentuję na wykładzie.

– ta koncepcja jest do wykorzystania przy robieniu Mapy Marzeń, w życiu, do wzięcia z niej fragmentu, całości albo znowu uświadomieniu sobie, że nasze własne lepsze.

– podczas tych kilku godzin jest dużo wiedzy merytorycznej, czas na inspirację , refleksję, odkrycia własne, postanowienia, nowe początki, domknięcia i inne zdarzenia. Zwykle tak się dzieje, a potem jak wyjdziecie to dzieje się jeszcze więcej,

– dla tych co mówią, że „te obrazki” są bez sensu mogę tylko przetoczyć zdanie wielu uczestników, które usłyszałam w różnych  wersjach po wykłądzie „aha, to ja teraz rozumiem o co chodzi z tymi obrazkami i dlaczego one są jednak potrzebne”.

– jest grupa osób, która nigdy nie zrobi żadnej Mapy, bo to nie narzędzie dla nich, natomiast wielkość rzeczy, które zadzieją się tego dnia będzie też wartością, która wyniosą i przerobią na swój własny sposób i o to też chodzi.

 

Zapraszam więc tych, którzy chcą posłuchać. 

Jeżeli przeczytaliście książkę to ten dzień będzie okazją do przetworzenia tematu w innych sposób słuchając i przepuszczając przez ciało w innej konfiguracji treści dotyczące map, zmian, marzeń i celów.

Dla tych którzy „słyszeli” albo „chcą” będzie to nowe doświadczenie nie wymagające integracji, wspólnych ćwiczeń czy tak popularnych czasem budowania relacji w akcji. Natomiast jeżeli macie taką potrzebę to zawsze grupa składa się różnych osób i jest czas na wszystko. Grupa to 7-15 osób.

Dajcie sobie szansę na poznanie czegoś nowego. Zgodnie z reklama „bo jesteś tego warta”

9 stycznia 2016, sobota w godz. 9-15 (16)

Gdańsk – Wrzeszcz, Ul. Grunwaldzka 58/1

(wejście bramą koło sklepu Samsonite)

Koszt 250 zł

Jeżeli ktoś ma książkę i nie chce szablonu to cena wynosi 200 zł

Zapisy i kontakt: karinasep@karinasep.com

Wykłady i sesje indywidualne

sesjeinfo.png

Zapraszam wszystkich chętnych do zrobienia własnej Mapy na sesji indywidualnej. Mieszkam w Trójmieście więc takie sesje odbywają się w Gdańsku. Do zrobienia Mapy potrzeba średnio 2 sesji.

Bywam czasem w innych miastach Polski i też można się ze mną umówić.

Jeżeli macie grupę znajomych chętnych wysłuchać wykładu – jestem otwarta na współpracę. Miejsce i czas zawsze do ustalenia indywidualnie.

Wykłady otwarte – proszę o zgłaszanie takiego zapotrzebowania. Jeżeli zbierze się grupa, na pewno zrobię.

Oprócz tego otwarty wykład na pewno będzie na początku grudnia w Trójmieście. Będę o tym informować

mail: karinasep@karinasep.com

Mapa Marzeń jako pomocnik i przyjaciel

k23Ostatnio miałam kilka ciekawych sesji mapowych. Kiedyś usłyszałam, że rzeczy zdarzają się seriami i to prawda. Sesje były ciekawe
z pewnego punktu widzenia. Zaczynały się i utykały po pierwszym wstępnym ułożeniu. Zastanawiałam się o co chodzi.

Zwykle jest tak, że aby zrobić Mapę potrzebna jest jedna do dwóch sesji. Pod warunkiem, że osoba przychodzi “przygotowana”
z przemyślanymi sprawami, marzeniami, celami i planami.
Jeżeli zaczynamy od zupełnego początku i pozycjonowania się

„gdzie ja jestem” to 3-4 sesji.  Zdarzyło się tak, że po pierwszej sesji ludzie „przestraszyli” się tego co zobaczyli na swojej Mapie. Odważyli się powiedzieć coś sobie głośno, pomyśleć, wyobrazić sobie zmianę, inny układ, jakieś marzenie, spełnienie i… natychmiast uciekali. Czasem na powrót do Mapy trzeba poczekać, czasem ludzie decydują, że zostają w „starym życiu”. Na szczęście  większość wraca i powolutku buduje swoja mapę dalej. Słowa i marzenia  wypowiedziane zaczynają żyć własnym życiem, kwitnąć, transformować się i nie da się już ich cofnąć.

Co jest moim przesłaniem, a o czym okazało się może nie wystarczająco mówię, piszę i opowiadam. Mapa to nie jest „muszę”, „powinnam”, trzeba” itd. Mapa jest naszym sojusznikiem, pomocą, przyjacielem, wspomaganiem.

Mapa ma nas wspierać, a nie powodować uczucie dyskomfortu. Nie mylić wychodzeniem ze strefy komfortu. Dobrze jest czasem wyjść w swoich planach na Mapie ze strefy komfortu jednak absolutnie tylko w granicach swojej absolutnej zgody i decyzji na to. MOJA MAPA JEST DLA MNIE. Jest moim MIEJSCEM MOCY.

Mapa to wreszcie nie coaching. Korzystam w robieniu Mapy z coachingowego podejścia,  jednak Mapa to nie coaching.
Na swojej własnej Mapie możemy sobie pozwolić na wszystko co chcemy. Oczywiście jeżeli  będzie z gruntu nierealna albo sprzeczna albo totalnie nie ekologiczna to zadziała opacznie zapewne. Zwykle staram się nie testować tego narzędzia
w ten sposób.

Mapa to wasze życie i wasze lustro. To plan.

Co jest jeszcze ważnego. Jak już podejmujecie decyzje o Mapie postarajcie się dokończyć ją, aby zobaczyć cały obraz.
Nie tylko jego fragment. Dopiero jak jest cały obraz wszystkich 9 pól to pokazuje się całe życie, a nie tylko te fragmenty,
która na przykład są trudne czy bolesne. Zawsze, ale to zawsze są też te dobre, które równoważą te słabsze. I praca nad własną mapą daje nam też takie patrzenie. I to wszystko niezależnie czy robicie Mapę sami czy z pomocą.

A co do miejsc mocy. Czy wy macie takie miejsce na ziemi gdzie możecie pójść, posiedzieć pooddychać i sprawy układają się nagle w głowie. Dla mnie jednym z takich miejsc jest plaża, morze i klif orłowski we wczesny niedzielny poranek, kiedy jak to mówi zaprzyjaźniona kobieta “żadne obce myśli w polu nie latają”.  Tam wszystko nabiera dla mnie innego wymiaru i staje się prostsze. A gdzie wasza głowa odpoczywa i mózg prostuje myślenie?

22 lutego 2015