Co jest prawdą, a co nie?

Zdjęcie okładkowe jest prawdziwe.

Pytacie mnie na ile moje zdjęcie okładkowe jest „obrobione” – to Ci co mnie na oczy nie widzieli.

Inni stwierdzają, że „fajnie ktoś połączył mnie wyciętą i molo w Sopocie – to ci co znają ten niezapomniany widok mola stojąc u jego początku.

Czy ja naprawdę chodzę w obcasach 🙂 – to Ci co rzadko mnie w nich widzą.

I jeszcze kilka pytań, których tu nie przytoczę bo są zbyt „na twarz”.

Otóż zdjęcie okładkowe jest z sesji z 2016 roku w lecie. Od kiedy piszę i publikuję robię sobie sesje zdjęciowe zwykle po to, aby mieć dobre zdjęcia do wywiadów i innych zapotrzebowań.

Tak wyglądam jak się postaram, tzn jestem umalowana czego zwykle nie robię wcale, wyśpię się jak człowiek i ubiorę „biznesowo” w moim pojęciu. A potem przebiorę się 15 razy bo nigdy nie wiadomo jaka kombinacja jest najlepsza. Sesja odbyła się o 5 rano na molo sopockim, a o 4 zostałam pomalowana profesjonalną ręką. A potem już Maciej Roszkowski zrobił tysiąc zdjęć i kilka wybrałam. Jestem na nich na molo w różnych ujęciach i generalnie to ja w dobrym wydaniu.

Ponieważ nie lubię zdjęć spontanicznych i nie dzielę się specjalnie moim wizerunkiem stąd przygotowanie. Natomiast to ja taka jak jestem.

 

 

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Share on google
Share on linkedin
Share on twitter

Nowa książka!
Premiera 21 czerwca.

Orgazm na szczycie, zrób sobie dobrze
w drugiej połowie życia.