Listy dobrych rzeczy

Wspólne kino, dobra kawa z babeczką czekoladową, pojechanie do innego miasta, obejrzenie wystawy, wyjazd za miasto…

Lubię pisać listy rzeczy do zrobienia. Wtedy łatwiej ogarniam świat. Wiele osób tak robi i jak na koniec dnia, tygodnia czy miesiąca taka lista „odhaczona” to jakoś mamy poczucie, że zostało zrobione co zaplanowaliśmy.

Ale listy mogą różne. Takie jak sobie wymyślicie, albo takie o których być może nie pomyśleliście.

Ja lubię robić listy dobrych rzeczy. Takich, które się wydarzyły. I to nie jest typowa lista tzw. wdzięczności. To lista rzeczy, które wydarzyły się między dwojgiem ludzi. Można ja napisać ad hoc, a można taką listę prowadzić całe życie. Zeszyt z zapisanymi dobrymi rzeczami, albo teraz nowocześnie w jakieś mądrej technologicznie aplikacji.

Co tam może się znaleźć? Wszystko. Chodzi o to, dostrzec i złapać dobre rzeczy. Pocałunek na dzień dobry, dobra herbatę, wyjazd w góry, miękki koc dostany od ważnej osoby, ulubioną czekoladę czy dżem… Nie zawsze chodzi o wielkie rzeczy, tzn. w moim przypadku nie chodzi o wielkie rzeczy. Te malutkie, które często nie są fizyczne są najcenniejsze.

Innym pomysłem, który dostałam z kolei od kogoś z kim robiłam mapę jest lista dobrych, miłych fajnych rzeczy, które dana osoba chce zrobić, przeżyć z drugą osobą. Taką listę można włożyć w pole różowe na Mapie Marzen – Mapie Celów. Razem ją zrobić, albo osobno. Podarować taką listę z okazji, albo bez okazji. A może podarować ją nawet pod choinkę. I znowu – co tam może być? Wspólne kino, dobra kawa z babeczką czekoladową, pojechanie do innego miasta, obejrzenie wystawy, wyjazd za miasto, kąpanie się wieczorem w jeziorze, wzięcie razem wolnego dnia w pracy, milion prozaicznych rzeczy, o których często zapominamy, że są, a robią ciepło w sercu.

Lista marzeń zwykłych. Może być tych spełnionych i tych przyszłych.

Przypomniała mi się jeszcze jedna lista dziewczyny, która robiła ze mną mapę kilka lat temu. To była lista tego co chciałby robić ze swoim partnerem w tzw. łóżku. Tzw. bo to w większości przypadków nie było łóżko : ) Może taka lista…. Sprezentowana drugiej osobie może wywołać konsternację, zaczerwienienie, ucieczkę, zastanowienie się, może powolną akceptację, a może nawet przetestowanie części listy… Kto wie co taka lista może spowodować : )

To przecież „tylko” kawałek kartki zapisany i może nikomu nie pokazany.

Co byłoby na twojej liście?

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Share on google
Share on linkedin
Share on twitter

Nowa książka!
Premiera 21 czerwca.

Orgazm na szczycie, zrób sobie dobrze
w drugiej połowie życia.

© 2019 Karina Sęp | Designed and created with ❤ by Gienia CREATIVE & Mateusz Okła