Orgazm na szczycie

Chowanie się w krzaki przed własnym życiem, własnymi pragnieniami, chceniami i stanem faktycznym ma czasem krótkie nogi i nie za dobrze nam robi. Orgazm na szczycie jest  książką o świadomości. O tym, że chowanie się w krzaki przed własnym życiem, własnymi pragnieniami, chceniami i stanem faktycznym ma czasem krótkie nogi i nie za dobrze nam robi. Zabiera dużo energii życiowej, której mamy coraz mniej z upływającymi latami, a warto o nią dbać aby starczyła na dłużej.

Ja jestem zwolennikiem znanego konceptu, że prawda nas wyzwoli, a prostota i minimalizm oraz porządek bardzo, bardzo szeroko pojęty, we wszystkich obszarach życia uwalnia przestrzeń, głowę ciało i oddychanie. Co prawda jak to mówi jedna z moich koleżanek „ja już nie chce nic więcej wiedzieć, już dosyć i czasem mam poczucie, że gdybym tego wszystkiego o sobie nie wiedziała i nie znała mechanizmów to by mi się łatwiej i prościej żyło”. Trochę tak, a trochę nie. To bardzo indywidualna sprawa. Ja lubię wiedzieć, dużo wiedzieć. O wewnętrznych światach, procesach i relacjach, współgraniu, współdzieleniu, komunikacji, ludziach, ich sposobach myślenia. O tym jak odnajdujemy się w punkcie, w którym się znajdujemy dziś. Co jest wkoło i co na nas wpływa. Lubię rozumieć bo wtedy czuję się bezpieczniej. Tak jak lubię być przygotowana do rzeczy , które mam do zrobienia bo wtedy też czuję się bezpieczniej.

W książce „Orgazm na szczycie” znajdują się narzędzia i koncepty, których używam pozycjonując siebie w świecie i pracując z wami, nad porządkowaniem waszych światów. Proste, oczywiste, łatwe, a jednak czasem tak bardzo odkrywcze i rzucające na kolana. Okazuje się, że zmieniają całe patrzenie na kolejne dni tygodnie lata. Już samo spozycjonowanie się na linii życia powoduje zatrzymanie się i zastanowienie. A to tylko początek.

Moja praca, pasja, misja i wkład w ten świat od strony porządkowania rzeczywistości na końcu, a może od samego początku raczej, skupia się na zdrowym egoizmie i właśnie codziennym orgazmie na szczycie. Na robieniu sobie dobrze, wygodnie, komfortowo, zdrowo w maksymalnie wielu aspektach życia. Z poczuciem, że warto, że mogę, że chcę, że tak ma być bo niby dlaczego nie. Są tacy ludzie wokół nas, którzy tak robią i tak żyją. Wtedy pada sakramentalne – no tak, bo ona czy on może sobie na to pozwolić. Guzik prawda. Każdy z nas może sobie pozwolić żeby mu było dobrze, szczęśliwie. Czasem koszt jest wysoki jednak bilans na końcu jest zwykle, zdecydowanie bardziej dodatni i zdrowy. Życie. Często stawką jest Życie przez duże Ż. Przez małe zresztą też.

O tym wszystkim jest w tej książce. Więc zainwestuj 34 zł i zobacz co jest w środku. Udostępniam fragment, żeby mnie było, że kot w worku jest. A poza tym spełnisz moje marzenie, nie mówiąc o codziennym orgazmie na szczycie, kiedy będę miała szanse obserwować wpłaty, które będą mnie zbliżać do zmaterializowania tego marzenia.

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Share on google
Share on linkedin
Share on twitter

© 2019 Karina Sęp | Designed and created with ❤ by Gienia CREATIVE & Mateusz Okła