Tlen podajemy najpierw sobie

Szczęśliwy człowiek to dobra energia dla świata

Pierwsza rzeczą, którą mówię wprost, i uważam, że jest ona najważniejsza!, to: „tlen podajemy najpierw matce”. Zdanie, które być może mieliście szansę usłyszeć kiedyś w samolocie. Teraz brzmi ono: „maskę tlenową podajemy najpierw osobie dorosłej a następnie dziecku”.

Kobiety mają tendencję do „podawania tlenu” i „robienia dobrze” najpierw wszystkim dookoła. Wszystkim. Rodzinie, dzieciom, mężowi, partnerowi, bliższym i dalszym znajomym. A dopiero potem one – malutkie szare myszki – może też się na coś załapią. Dziecko – basen, judo, skrzypce, języki, zawieźć na urodziny i imprezę, kupić sukienkę księżniczki i wyśnione glany. Partner – wymarzony sprzęt, narty z kumplami, wieczorem siłownia i odpoczynek po ciężkiej pracy. A dla nich samych nie wystarczyło już czasu, pieniędzy, sił, chęci i energii. Bo już tylko święty spokój. I zdania, które słyszę bardzo często: „Jak oni są szczęśliwi, to ja też”, „Jak im smakuje, to ja jestem zadowolona”. Wieczny syndrom poświęcającej się Matki Polki – nie umniejszając Matce Polce, którą sama jestem. Ale jestem też samodzielnym bytem i tlen najpierw dla mnie. Jak ja nie będę „żyła”, to nikomu nic nie dam i nikogo nie uratuję, a obiadu też nie zrobię. Szczęśliwa matka = szczęśliwe dzieci. Szczęśliwa kobieta to szczęśliwy partner i szczęśliwy związek. Szczęśliwy człowiek to dobra energia dla świata i dobrostan ludzi wkoło. Jak napisał Marshall B. Rosenberg: „Jak nie zadbasz o swoje potrzeby, to nikt nie zrobi tego za ciebie”. Wiec dbajcie najpierw o siebie! I pamiętajcie – tlen podajemy najpierw sobie.

 

245

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Share on google
Share on linkedin
Share on twitter

Nowa książka!
Premiera 21 czerwca.

Orgazm na szczycie, zrób sobie dobrze
w drugiej połowie życia.