Umiem stawiać swoje granice

Może podejmiecie decyzję, że nastoletnie dzieci dadzą radę zrobić sobie raz w tygodniu same kolację i nie umrą z głodu?

Pole czerwone na Mapie Marzeń – Mapie Celów to obszar gdzie umieszczamy czasem bardzo delikatne i trudno nazywalne sprawy.

Bo cóż to jest umiejętność stawiania granic. Dla każdego to będzie co innego. Asertywność w swoim szerokim aspekcie ma tak różne poziomy jak każdy z nas jest inny i iw innym miejscu życia.

Może w tym roku nadszedł czas na decyzję, że powiecie bratu że odmawiacie pożyczania mu całego swojego sprzętu sportowego co roku jak jedzie na narty a w lecie na żaglówki bo on nigdy nie zrewanżował się niczym. Nawet za cenę obrazy po wieki wieków. A może czujecie się wykorzystywane przez partnera w pracach domowych i to jest moment, kiedy warto zrobić nowy podział obowiązków i powiedzieć zdecydowanie NIE w niektórych znanych wam sprawach. A może czas powiedzieć mamie czy tacie, że wasz dom jest waszym domem i nie mają prawa wchodzić sobie do niego bez zapowiedzi mimo, iż mają klucze w razie sytuacji ekstremalnych.

A może dla odmiany pomyślicie trochę o sobie i poprosicie siostrę o pomoc przy opiece nad chorą mamą bo na końcu jest też jej obowiązek jeżeli nie przywilej. Zapewne wymaga to wiele siły, ale waszych przez ostatnie lata tak ubyło, że za chwilę już nie dacie rady.

A może podejmiecie decyzję, że nastoletnie dzieci dadzą radę zrobić sobie raz w tygodniu same kolację i nie umrą z głodu i wasz partner też a wy możecie, nawet jak z wyrzutami sumienia to jednak pójść raz w tygodniu poćwiczyć? A może nawet dwa razy, ale to już będzie rozpusta kompletna i zmiana życiowa.

Post reedytowany