Zmiany. Zmiany?

Piętno bycia „betonem” dostałam od swojej mamy wiele lat temu. Na swój sposób prawdziwe, ale mnie zabetonowało właśnie na wiele lat.

Całe życie miałam zamontowany w głowie sposób myślenia o sobie, że nie lubię zmian. Bo zasadniczo nie lubię. A tu nagle okazało się, że to nie jest prawda. Że ludzie wkoło postrzegają mnie jako człowieka, który na okrągło wszystko wkoło zmienia i ani chwili odpoczynku i stałości. I to jest trochę paradoks mój poznawczy jeśli mogę to tak ująć. Z jednej strony porządek, plan, tabelki, kwadraty opętania, wszystko ogarnięte do czwartego miejsca po przecinku, ciuchy takie same, kolory, dziesięć par butów o maksymalnie podobnym wzorze, kolor ścian nie zmieniany od miliona lat, te same koncepcje, to samo jedzenie i w ogóle nuda na maxa. A jednak nie.

Ta stałość w wielu punktach mojego życia, to swego rodzaju zafiksowanie i zdjęcie sobie z głowy iluś tam rzeczy najzwyczajniej zwalnia powierzchnie mózgu do kreacji, zmian i wymyślania nowych rzeczy. Pozwala mi właśnie robić tą wielość spraw na raz i jednocześnie. Czasem mam poczucie, że w mojej głowie jest taka mega autostrada wielopoziomowa, a na każdej z dróg ruch 24 na dobę i to w prędkości światła. Że wszystko zmienia się i daje mi energie do działania. Bo właśnie ta wielowątkowość napędza moje Ja.

O czym ja tu piszę? Znowu o świadomości. Świadomość tego co robimy, jak robimy, w jaki sposób, jakimi metodami, co lubimy, a co nie, w czym jesteśmy dobrzy, a co trzeba natychmiast odpuścić i nie walczyć. Świadomość jaka jestem naprawdę, ale postrzegana przeze mnie samą. Dorosłą kobietę.  Jak się czuję w środku. Jaka jestem.

Piętno bycia „betonem” dostałam w prezencie od swojej mamy wiele lat temu. Na swój sposób prawdziwe, ale mnie zabetonowało właśnie na wiele lat. Że ja taka nie do ruszenia. Tak jak piętno bycia „dziwakiem”. Dziś to moje mocne strony jednak wiele lat zajęło mi odwrócenie tego negatywnego sposobu myślenia. Wiele lat też zajęło mi uświadomienie sobie, że jest inaczej. Spojrzenie na sprawy z zupełnie innej perspektywy.

I to jest dokładnie co staram się robić z Wami na wykładach, szkoleniach na sesja indywidualnych. Pokazanie innej perspektywy, zmiana spojrzenia, świadome w inny sposób patrzenie na sprawy. To też jest w moich książkach i wpisach.

Jak to obrazowo ujęła ostatnio jedna z kobiet: wszystkie jesteśmy na swój piękny sposób walnięte tylko ty o tym mówisz otwarcie.

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Share on google
Share on linkedin
Share on twitter

© 2019 Karina Sęp | Designed and created with ❤ by Gienia CREATIVE & Mateusz Okła